Stara metoda peklowania polegała na dodaniu saletry potasowej i soli do mięsa. Obecnie kupowana w sklepach peklosól zawiera azotyny silnie toksyczne. Najgorzej sprawa wygląda w przypadku przedwakowania peklosoli, lub skrócenia procesu peklowania, szczególnie w przypadku peklowania na sucho.
Mieszanka peklująca tradycyjna 1961r.
Do peklowania mięsa metodą suchą używa się tzw. mieszanki peklującej. W skład mieszanki peklującej wchodzą: sól kuchenna oraz saletra (azotan). Oba te składniki występują w mieszance peklującej w następującym stosunku:
sól kuchenna 100 kg
saletra 3 - 5 kg ( ja stosuję 2,5%).
Dokładnie odważone ilości mieszanki peklującej miesza się starannie, aby oba składniki równomiernie wymieszały się. Przygotowaną w ten sposób mieszankę peklującą przechowuje się w szczelnie zamkniętych, specjalnie do tego celu przeznaczonych naczyniach, na których powinien być umieszczony czytelny napis: "Mieszanka do peklowania wędlin (sól + saletra)". Naczynia z mieszaniną do peklowania należy przechowywać w suchych pomieszczeniach, w celu niedopuszczania do zawilgocenia lub zanieczyszczenia mieszanki.
Poddając peklowaniu metodą suchą mięso przeznaczone do produkcji wędlin rozdrobnionych bierze się na 100 kg mięsa - 2,10 do 2,30 kg mieszanki peklującej.
Witamina c lub inaczej kwas askorbinowy:
Ostatnio do peklowania mięsa używa się także dodatku kwasu askorbinowego. Okazuje się, iż dodatek tego kwasu sprzyja powstawaniu żywoczerwonej barwy mięsa oraz przyspiesza peklowanie (wytwarzanie się nitrozomioglobiny). Dodatek kwasu askorbinowego pozwala na znaczne obniżenie ilości dodawanych azotynów lub azotanów. Ilość NaN02 może być zmniejszona nawet do 1/3. Wpływ dodatku kwasu askorbinowego jest szczególnie wyraźny przy peklowaniu azotynowym (NaN02). Przy stosowaniu saletry jest on mniej wyraźny. Dodatek kwasu askorbinowego powoduje zmniejszenie także ilości wolnego azotynu w peklowanym mięsie.
I jeszcze krótko o samym peklowaniu:
Stwierdzono, że bezpośrednią przyczyną różowoczerwonego zabarwienia mięsa nie jest saletra czy azotyn, lecz tlenek azotu (NO) w połączeniu ze znajdującym się w mięsie barwnikiem krwi, tj. hemoglobiną i barwnikiem mięśni, tj. mioglobiną. Oba wymienione barwniki są barwnikami oddechowymi, tj. przenoszącymi w krwi i tkance mięśniowej tlen z narządów oddechowych do tkanek. Hemoglobina składa się z części barwnikowej - hemu i części białkowej -- globiny. Podobną budowę ma mioglobina. Mioglobina i hemoglobina w połączeniu z tlenkiem azotu, w wyniku szeregu reakcji chemicznych tworzą związki: nitrozomioglobinę i nitrozohemoglobinę, które to związki nadają mięsu właściwą barwę.
Źródłem, z którego w czasie peklowania powstają tlenki azotu jest saletra (azotan potasowy lub sodowy) oraz azotyn sodowy (nitryt). Saletra pod wpływem działania obecnych w solance bakterii denitryfikujących przechodzi w azotyn, który z kolei daje z wodą kwas azotawy, który przez rozpad daje tlenki azotu, biorąc udział w dalszych reakcjach. Proces redukcji soli kwasu azotowego do soli kwasu azotawego (2 KN03 = 2 KNO2 + 02 lub też 2 NaN03 = 2 NaN02 + 02) przebiega aktywnie w środowisku pozbawionym dostępu powietrza, w obecności pożywki pod postacią białek i cukru, którego pH jest niższe od 6.
Uproszczony schemat chemizmu peklowania (rozkładu NaN03) można przedstawić następująco:
saletra --------> azotyn -------> kwas azotowy--------> tlenek azotu--------> nitrozomioglobina
czwartek, 19 grudnia 2013
środa, 11 grudnia 2013
Jogurt domowy
Na
szybko pisane, jogurt robimy od kilku lat ale nie było czasu, żeby
opisać dla potomnych.
Proces
technologiczny jest prosty. Pierwsza sprawa to mleko ja kupuję od
źródła czyli bezpośrednio od krowy:),
Wiem
że to banał ale w dzisiejszych czasach dzieciaki uważają że
mleko to jest z supermarketu. Nie będę się wdawał w szczegóły
czym różni się mleko prosto od krowy od wyrobu mlekopochodnego
kupowanego w sklepie.
Mleko
trzeba zagotować i ostudzić do temperatury około 42 stopie,
zaszczepić kulturami. Ja używam jogurtu naturalnego. Nagrzewam
piekarnik do 50 st i wstawiam na 10- 16 godzin. Po tym czasie
koniecznie umieszczamy w lodówce na kilka godzin i jogurt gotowy.
Można
taki przechowywać w lodówce kilka tygodni.
czwartek, 24 października 2013
Chleb nasz codzienny
Witam to nasz codzieny:
Powinno wyjść tak jak na zdjęciu, jak wyszło do D,,,, to pisać co i jak daliście to postaram się poradzić.
To
dla tych co zaczynają swoja przygodę z wypiekiem chleba.
W
dzisiejszym zabieganym społeczeństwie najlepiej sprawdza się
wypiek chleba w maszynkach, jak kto ma więcej czasu, to może to
robić 100% tradycyjnie w piecu chlebowym ale nie o tym ten tekst.
To
dla tych co mają maszynkę do pieczenia chleba.
Przygotować
należy na zakwas:
50
% mąka 2000 żytnia
50%
mąka chlebowa 700 żytnia
Zakwas
chlebowy robimy z mąki żytniej 2000 zalanej wodą, do konsystencji
śmietany. Po 3 dniach powinno walić kwasem mlekowym albo octowym.
To jest zakwas.
Najlepiej jak pachnie kwasem mlekowym wtedy wychodzi super chlebek.
Najlepiej jak pachnie kwasem mlekowym wtedy wychodzi super chlebek.
Jak
pachnie octem to nie szkodzi lecimy dalej.
Chleb
przepis podstawowy:
Szklanka
zakwasu o konsystencji śmietany.
Drożdże
piekarskie pół łyżeczki
400
ml wody lub jak ja to robię serwatki
ziarna
słonecznika 100ml
ziarna
siemienia lnianego 100 ml
można
dodać co tam kto woli ja dodałem kiełków rzodkiewki 100 ml, mogą
być ziemniaki z obiadu, kasza czy zmiksowana dynia.
I
teraz do zagęszczenia:
mąka
żytnia 700 pół szklanki
mąka
orkiszowa 1500 pół szklanki
mąka
pszenna 800, dodajemy tyle aby wyszła konsystencja ciasta bardzo
gęstego.
Czas
mieszania 60min
Rośnie
1 faza 30 min
Mieszanie
i rośnie około 50 min, wypiek 120 minut.
Powinno wyjść tak jak na zdjęciu, jak wyszło do D,,,, to pisać co i jak daliście to postaram się poradzić.
środa, 23 października 2013
Nowe sery z porostem pleśni
Przyszła
jesień i pora na sery dojrzewające z porostem pleśni.
Pierwszy
będzie to miękki ser z porostem.
Mleko
15l
Szczepy
kwaszące Omega 1
Szczepy
mezofilne Iotta Ca/1
Pleśniowe
Sigma 55
Podpuszczka
Beaugel 50
Pomieszczenie
ogrzewane około 22 stopni
1)
Mleko z wieczornego i rannego udoju podgrzewam do 30 stopni,
zaprawiam odpowiednią ilością Omega, Iotta, Sigma i
pozostawiam na 2 godziny. Szczepy mam stare około 6 miesięcy
trzymane w zamrażarce więc dodałem nieco więcej niż ustawa
przewiduje:)
2)
Zaprawianie podpuszczką, po podgrzaniu do temp. 34 stopnie.
Podpuszczka oczywiście rozrobiona w wodzie i mieszana 1 minutę,
później trzeba uspokoić mleko żeby nie wyszły wiry. Czeka około
70 minut
3)
Obróbka skrzepu.
Cięcie
na kawałki 1-2 cm, pokładanie 2-3 razy i cięcie jeszcze raz.
Po 10
minutach 1 pokładanie.
Po 10
minutach 2 pokładanie
4)
Napełniam sita.
Obracanie
po około 1 godzinie
Obracanie
powinno być po 3 godzinach ale była już 1-sza w nocy to poszedłem
spać i pobudka o 6-tej rano i 2 przewracanie.
Wyciągam
z sita po 6 godzinach i solę boki i drugą stronę.
Cały
czas temperatura w pomieszczeniu 22 stopni. Nie powinna być niższa,
do ostatniego solenia.
5)
Sery ociekają temperatura 20 stopni przez 2 dni. W tym czasie
co 12 godzin przewracam sery. Mają wyraźnie kwaśny przyjemny
zapach.
6)
Sery trafiają do dojrzewalni na 2 dni w temp 18 stopni i
znacznej wilgotności, pojawia się zauważalna cieniutka warstwa
pleśni. Przewracane co 24 godzin.
8)
Temperatura bez zmian średnia wilgotność 6 dni.
9)
Można wsadzić do lodówki i obsuszyć powierzchnię żeby
zatrzymać dojrzewanie ( 5-6 stopni).
10)
Gotowe będzie za tydzień:)
poniedziałek, 7 października 2013
Kurczak wędzony
Cały kurczak około 2,5 kg wymyty trafia do zalewy na kilka dni. Zalewę robie tak samo jak do innych mięs tylko można dodać mniej saletry.
Na litr wody 100g soli i 2 gram saletry. Kurczaka 2,5 kg zalałem 3 litrami solanki.
Po kilku dniach wyjmujemy kurczaka z solanki, opłukujemy i parzymy w bulionie 90stC przez 2 mminuty.
Bulion to woda i włoszczyzna plus marchewka, gotowane 20 minut.
Kurczaka trzeba obwiązać pod skrzydłami i zostawić do ocieknięcia, około 2-3 godziny.
Następnie trafił do podsuszenia na 60 minut (40 stopni) i był wędzony 3 godziny w dymie 40 stopni.
Po wędzeniu parzenie w bulione ( tym co opisałem wcześniej) 45 minut w temperaturze 70 stopni.
Następnie trzeba go schłodić i po 12 godzinach jest gotowy do jedzenia. Smak: lekko słony wyczuwalny ale delikatny aromat wędzenia, jest bardzo wilgotny coś jak poledwica. Doskonały w plastrach na zimno do kanapek lub pokrojony w kostkę do sałatek.
Na litr wody 100g soli i 2 gram saletry. Kurczaka 2,5 kg zalałem 3 litrami solanki.
Po kilku dniach wyjmujemy kurczaka z solanki, opłukujemy i parzymy w bulionie 90stC przez 2 mminuty.
Bulion to woda i włoszczyzna plus marchewka, gotowane 20 minut.
Kurczaka trzeba obwiązać pod skrzydłami i zostawić do ocieknięcia, około 2-3 godziny.
Następnie trafił do podsuszenia na 60 minut (40 stopni) i był wędzony 3 godziny w dymie 40 stopni.
Po wędzeniu parzenie w bulione ( tym co opisałem wcześniej) 45 minut w temperaturze 70 stopni.
Następnie trzeba go schłodić i po 12 godzinach jest gotowy do jedzenia. Smak: lekko słony wyczuwalny ale delikatny aromat wędzenia, jest bardzo wilgotny coś jak poledwica. Doskonały w plastrach na zimno do kanapek lub pokrojony w kostkę do sałatek.
środa, 2 października 2013
Kiełbasa coś jak żywiecka
Mięso
wieprzowe 1 klasa 3,5 kg
Mięso
wieprzowe 2 klasa 2,6 kg
Słonina
0,88 kilograma
Pręga
wołowa 1,2 kilograma
Pieprz
7 gram
Czosnek
1 duża główka
Papryka
chili 2 gramy
Proporcje
mięsa soli i saletry stosuje mniej więcej takie same, tj:
Mięso
5 kg
Sól
100 gram
Saletra
5 gram
Do
słoniny tylko sól bez saletry w tych samych proporcjach.
Jeżeli
wędlina jest podsuszana to trzeba trochę mniej soli, bo woda
wyparuje i będzie za słone.
Mięso
pocięte na kawałki wymieszane z solą i saletra trafia na 3 dni do
chłodnego pomieszczenia, ja zawsze wkładam do lodówki nastawionej
na 5-6 stopni, czyli na termostacie jedynka.
Dzisiaj
pocięte i zapeklowane w sobotę reszta.
Wołowina
zmielona na sitku 3mm 2 razy, wieprzowina 1 kl, na szarpaku, słonina
i wołowina 2 kl. po połowie na sitku 8mm i 10mm.
Do
wołowiny 1,5 szklanki wody z pieprzem i czosnkiem, całość
wymieszać i zostawiam. Resztę mięsa mieszam aż będzie kleiste
dodaję wołowinę i na końcu słoninę. Po wymieszaniu odpowietrzam
i napełniam osłonki białkowe. Po zasznurowaniu koniecznie wykuwać
powietrze.
Osadzanie
około 10h w temperaturze 15h.
Po 2
dniach bo tak wyszło wędzenie zimnym dymem około 10 h.
Kiełbasa
trafia na stojak i dochodzi w temp. ok 10 stopni 3-4 dni.
wtorek, 1 października 2013
Suszarnia do owoców z wędzarnią
Na
ogrodzie masę śliwek jabłek, w planach produkcja słodu jęczmiennego, suszenie
pomidorów i grzybów, stąd pomysł suszarni. Suszenie w piekarniku przy dzisiejszych
cenach prądu odpada, najtańsza będzie w moim przypadku energia z drewna.
Długo
myślałem nad tym projektem i doszedłem do wniosku, że najlepszym i najtańszym
rozwiązaniem będzie przebudowanie wędzarni.
Nad paleniskiem będzie umieszczony
radiator jak będę wędził to pozwoli on w jakimś tam stopniu obniżyć temperaturę
dymu. Będzie to korzystnie szczególnie w letnie dni. Komora suszarni będzie miała
wlot powietrza zimnego i u góry wylot. To takie wstępne założenia.
Radiator
wykonany z stali nierdzewnej z tamtej epoki, grubość blachy około 6 mm. Wszystko
pocięte plazmą i pospawane inwertorem elektrodami 308l do nierdzewki. Wlot
powietrza z starego komina stal nierdzewna 1 mm.
Podczas spawania blacha się wyprężyła w kilku
kierunkach, nagrzewanie i próba prostowania młotem na kowadle nie dała żadnego
rezultatu. To wspawałem z 4 stron dodatkowe blachy i wyszło w miarę równo.
Płytę
betonową nad komorą przeciąłem tarczą diamentową i usunąłem. Na brzegu położyłem
sznur z włókna szklanego do uszczelniania pieców. Na to poszedł radiator, w resztę szczelin
upchałem sznur i wcisnąłem silikon czerwony 300 stopni. Radiator nie styka się
z murkiem, bo zostawiłem dylatację około 2 cm z każdej strony, jak nagrzeje się
blacha to mam nadzieję, że dzięki temu nie rozwali murku. Wszystko obmurowane na raty po ciemku i w
deszczu, więc nie wyszło równoJ. CDN
Górna
podmurówka z cegły pełnej, w środku jeszce pusto. Drzwi z deski podłogowej na solidnych
zawiasach z zasuwką. Na dzisiaj jeszcze nie ma daszku, ale to bardzo
dobrze, że nie miałem czasu zrobić.
Podczas
pierwszego wędzenia wpadłem na pomysł podsuszenia wędlin w
suszarni i pomysł okazał się trafiony. Zrobię daszek otwierany
tak aby można wsadzić wędliny na kijach od góry. Jak bym dzisiaj
robił projekt, to wymiary suszarni zrobił bym takie same jak
wędzarni.
Po napaleniu w suszarni
było około 40 -45 stopni wędliny i serki trafiły na 60 minut do
suszarni. W tym czasie zrobił się żar i przełożyłem do wędzarni
kiełbasy, kurczaka i serki....
Subskrybuj:
Posty (Atom)















