poniedziałek, 16 lutego 2026

Czy dieta ketogeniczna wpływa na pojawianie się stanów lękowych?


 

Witam

Moja dieta Keto Rafał Wieluń

Czy dieta ketogeniczna wpływa na pojawianie się stanów lękowych?

Młoda  kobieta patrząca na awokado przy stole

mgr Agata Grzelaczyk

Dietetyk Kliniczny

Absolwentka Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu z tytułem magistra dietetyki. Na co dzień pomaga wielu pacjentom w trwałej zmianie nawyków żywieniowych.

W ostatnich latach zainteresowanie dietą ketogenną znacznie wzrosło również w dziedzinie psychiatrii. Naukowcy badają zależności pomiędzy zaburzeniami lękowymi a dietą czy stanami lękowymi a hormonami. Czy rzeczywiście dieta ketogeniczna to dobra dieta dla zdrowia psychicznego i jak wpływa na lęk? Poniżej rozwiewamy wątpliwości i odpowiadamy na pytanie, czy istnieją jakieś zależności pomiędzy stanami lękowymi a dietą keto.

Spis treści:

Czy dieta ketogeniczna może pomóc w leczeniu stanów lękowych?

Dieta ketogeniczna a depresja

Dieta keto a nerwica

Jakie są badania dotyczące diety ketogenicznej i stanów lękowych?

Jakie są korzyści z diety ketogenicznej w kontekście lęku?

Jakie są ryzyka stosowania diety ketogenicznej w przypadku stanów lękowych?

Jak monitorować wpływ diety ketogenicznej na stany lękowe?

Czy dieta ketogeniczna może pomóc w leczeniu stanów lękowych?

Dieta ketogenna wzbudza wiele kontrowersji w środowisku medycznym, co często wynika z braku pełnej wiedzy na jej temat. Nie ma bowiem jednej diety keto o ściśle określonym rozkładzie białka, tłuszczu i węglowodanów. Przypuszcza się, że dieta keto, która opiera się na niskim spożyciu węglowodanów i wysokim spożyciu tłuszczów, może wspierać leczenie niektórych zaburzeń neuropsychiatrycznych, w tym stanów lękowych. Choć wcześniej większość badań dotyczyła wpływu tej diety na zaburzenia neurologiczne, takie jak padaczka, są także pewne dane sugerujące, że dieta keto może poprawiać zdrowie psychiczne i zmniejszać objawy lękowe u kobiet i mężczyzn. Kilka badań przedklinicznych wykazało, iż diety, w których indukowano stan ketozy, miały wpływ na łagodzenie objawów lękowych i zapobieganie ich nawrotom1.


Sprawdź także: Duszone żeberka ze szpinakiem – keto przepis


kobieta przygotowuje posiłek ketogeniczny w kuchni


Dieta ketogeniczna a depresja

Badania eksperymentalne na modelach zwierzęcych i małe próby kliniczne sugerują, iż dieta keto może przynieść pewne korzyści u osób chorujących na depresję. Stwierdzono, iż dieta keto działa na kluczowe szlaki patogenezy, m.in. łagodzi zaburzenia neurotransmisji monoamin, zmniejsza nadreaktywność osi podwzgórze-przysadka-nadnercza, a także nasilenie stresu oksydacyjnego i stanu zapalnego[2].


uśmiechnięta kobieta w lesie


Niektóre badania sugerują również iż zwiększenie w diecie zawartości tłuszczu i białka może doprowadzić do poprawy samopoczucia, zmniejszenia poziomu lęku i depresji, a większe spożycie węglowodanów przynosi odwrotny efekt3.


Dieta ketogeniczna może być stosowana jako metoda wspomagająca leczenie zaburzeń psychicznych, w tym depresji i zaburzeń lękowych. Jednak jej stosowanie powinno być starannie zaplanowane oraz monitorowane przez wykwalifikowanego dietetyka klinicznego oraz lekarza specjalizującego się w nutripsychiatrii4.


Dla osób chcących wprowadzić dietę ketogeniczną w wygodnej formie, catering dietetyczny diety pudełkowej ketogenicznej od Wygodnej Diety to praktyczne rozwiązanie, które pozwala cieszyć się zdrowymi, odpowiednio zbilansowanymi posiłkami bez konieczności samodzielnego planowania i gotowania.


Dieta keto a nerwica

Dieta ketogeniczna wpływa na układ nerwowy poprzez różnorodne mechanizmy molekularne, co może znaleźć zastosowanie w leczeniu różnych chorób neurodegeneracyjnych i psychiatrycznych. Ten sposób żywienia – dzięki właściwościom neuroprotekcyjnym i przeciwzapalnym – może być korzystnym rozwiązaniem dla niektórych osób z zaburzeniami lękowymi. Potrzeba jednak więcej dobrze zaprojektowanych badań z udziałem ludzi, aby ocenić wpływ keto na wspieranie leczenia nerwicy.


Jakie są badania dotyczące diety ketogenicznej i stanów lękowych?

Aktualne badania pokazują, że stan zapalny w obwodowym i ośrodkowym układzie nerwowym ma znaczący udział w patofizjologii licznych zaburzeń psychicznych i lękowych. Dieta ketogeniczna może pozytywnie wpływać na te procesy, gdyż wiele badań wskazuje na jej właściwości przeciwzapalne i neuroprotekcyjne. Mechanizmy te obejmują między innymi oddziaływanie kwasów tłuszczowych na receptor alfa aktywowany przez proliferatory peroksysomów oraz hamowanie czynników transkrypcyjnych o charakterze prozapalnym, takich jak jądrowy czynnik transkrypcyjny kappa B, co prowadzi do zmniejszenia ekspresji kluczowych genów związanych z reakcją zapalną. Dieta keto może również zmniejszać liczbę wolnych rodników i pozytywnie wpływać na nastrój i strefę psychiczną5.


szczęśliwa kobieta


Innym potencjalnym mechanizmem działania ketozy na układ nerwowy jest zmiana metabolizmu energetycznego układu nerwowego. Dieta keto poprawia ogólny metabolizm energetyczny mózgu w wyniku zmiany źródła paliwa z glukozy na ketony oraz zmniejsza zużycie energii pochodzącej z glukozy w mózgu. Ciała ketonowe są bardziej wydajnym substratem energetycznym w porównaniu do glukozy, a ich metalizowanie prowadzi do znacznego wzrostu produkcji ATP. Ketoza przyczynia się do zwiększania ilości NAD+, co korzystnie wpływa na produkcję i wykorzystanie energii i może tłumaczyć poprawę w zakresie zaburzeń afektywnych i lękowych6.


Istnieją również badania dotyczące ketozy i jej wpływu na modulację funkcji mózgu poprzez zmiany w metabolizmie niektórych aminokwasów, co sprzyja produkcji kwasu gamma-aminomasłowego (GABA), głównego neuroprzekaźnika hamującego w układzie nerwowym, który pomaga w utrzymaniu równowagi emocjonalnej i zmniejszaniu poziomu lęku. Zmiany w układzie GABA-ergicznym i glutaminergicznym wydają się mieć związek z patofizjologią wielu zaburzeń psychicznych, w tym afektywnych i lękowych. Badania na ludziach są jednak wciąż ograniczone i część dowodów pochodzi z badań przedklinicznych.


Jakie są korzyści z diety ketogenicznej w kontekście lęku?

Jak sugerują powyżej przedstawione badania, dieta ketogeniczna może przynieść pewne korzyści w kontekście zmniejszania poziomu lęku. Nie jest jednak standardowo polecana przez lekarzy jako sposób leczenia czy wspomagania leczenia zaburzeń lękowych. Większość specjalistów skupia się na dobrze przebadanych metodach, takich jak terapia poznawczo-behawioralna i farmakoterapia.


Jakie są ryzyka stosowania diety ketogenicznej w przypadku stanów lękowych?

Dieta ketogeniczna może wiązać się z pewnym ryzykiem. Niektóre osoby – szczególnie na początku stosowania diety – mogą doświadczać wielu skutków ubocznych, takich jak: zmęczenie, zmiany nastroju czy problemy trawienne, co może nasilić objawy lękowe u osób już borykających się ze stanami lękowymi. Kto jednak nie powinien w ogóle stosować diety keto? Osoby z defektami metabolicznymi związanymi z przemianami tłuszczów, a także dzieci z poważnymi chorobami wątroby, kamicą dróg żółciowych, kamicą nerkową, hipoglikemią o niewyjaśnionej przyczynie czy z rodzinną hiperlipidemią[7].


Jak monitorować wpływ diety ketogenicznej na stany lękowe?

Wpływ diet ketogenicznej na stany lękowe można monitorować na wiele sposobów. Z pewnością wymaga to zaangażowania i systematycznego podejścia, obserwacji nastroju, poziomu energii i objawów fizycznych. Można w tym celu prowadzić dziennik nastroju i notować wszelkie zmiany w natężeniu poziomu lęku czy stresu oraz stosować prostą skalę, np. od 1 do 10.


Ważne są także śledzenie poziomu energii w ciągu dnia oraz obserwowanie jakości snu. W procesie powrotu do zdrowia pomagają konsultacje z terapeutą lub psychologiem. Specjaliści w profesjonalnym sposób oceniają efekty terapii i mogą sugerować konkretne techniki i testy, które pozwolą lepiej monitorować wpływ diety keto na problemy z lękiem. Z pewnością warto również wykonywać regularne badania krwi, co pomoże dokładniej ocenić stan zdrowia.


Szukasz zdrowej diety ketogenicznej, ale nie masz czasu na bilansowanie posiłków? Dieta pudełkowa może okazać się idealnym wyborem. Dzięki niej nie będziesz tracić czasu na przygotowanie posiłków, a zyskasz pewność, że Twoja dieta będzie prawidłowo skomponowana.


Bibliografia:


Norwitz N. G., Naidoo U., Nutrition as Metabolic Treatment for Anxiety, „Front Psychiatry”, 2021.

Włodarczyk A., Cubała W.J., Wielewicka A., Ketogenic Diet: A Dietary Modification as an Anxiolytic Approach?, „Nutrients”, 2020.

Smolensky I. V., Zajac-Bakri K., Gass P., Inta D., Ketogenic diet for mood disorders from animal models to clinical application, „Journal of Neural Transmission”, 2023.

Martin S. E., Kraft C. S., Ziegler T. R., Millson E. C., Rishishwar L., Martin G. S., The Role of Diet on the Gut Microbiome, Mood and Happiness, „medRxiv” [Preprint], 2023.

Chmiel I., Łojko D., Nutripsychiatria, PZWL Wydawnictwo Lekarskie, Warszawa, 2024.

Mentzelou M. i wsp., The Relationship of Ketogenic Diet with Neurodegenerative and Psychiatric Diseases: A Scoping Review from Basic Research to Clinical Practice, „Nutrients”, 2023.

McDonald T. J. W., Cervenka M. C., Ketogenic Diets for Adult Neurological Disorders, „Neurotherapeutics”, 2018.

Dudzińska M., Dieta ketogenna, PZWL Wydawnictwo Lekarskie, Warszawa.

sobota, 7 lutego 2026

Zaburzenia depresyjne i lękowe a dieta

 

Zaburzenia depresyjne i lękowe a dieta 

Badacze dostarczają coraz więcej dowodów na to, że sposób odżywiania się może mieć wpływ na zdrowie psychiczne. Zdrowa dieta może stanowić strategię łagodzenia objawów, wspierania leczenia oraz prewencji zaburzeń depresyjnych i lękowych, a w przyszłości, być może, stanie się alternatywą leczenia farmakologicznego tych zaburzeń. Uczeni twierdzą, że najważniejszą rolę odgrywają tu układ odpornościowy oraz nerw błędny. Ale po kolei.

Ja już jestem na Keto i jem prawdziwe jedzenie

Co mówią teorie?

Jedna z najpowszechniejszych teorii depresji mówi o tym, że jej przyczyny tkwią w zaburzeniach stężenia neuroprzekaźników w mózgu – serotoniny, noradrenaliny i dopaminy. Leczenie polega na farmakoterapii i/lub psychoterapii.

W ostatnich latach pojawia się coraz więcej badań potwierdzających kolejne dwie teorie – tzw. cytokinową i jelitową, które otwierają nowe możliwości zapobiegania i leczenia stanów depresyjno-lękowych.

 

 

Najkorzystniejszą dietą wspierającą bogaty i różnorodny (a więc najzdrowszy) mikrobiom jest dieta śródziemnomorska, która jednocześnie działa przeciwzapalnie.

 

Zgodnie z cytokinową teorią depresji, to stany zapalne odgrywają bardzo ważną rolę w powstawaniu depresji. Cytokiny, czyli grupa białek produkowanych przez układ odpornościowy, wpływa na zmiany w metabolizmie dopaminy, noradrenaliny oraz serotoniny w jądrach śródmózgowia. Czyli może ograniczać dostępność tych hormonów i neuroprzekaźników. Ponadto cytokiny prowadzą do nadmiernego wydzielania kortyzolu – hormonu stresu. Warto więc zadbać o dietetyczne działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne.

Znaczenie mikrobioty jelitowej

Kolejna teoria dotyczy flory bakteryjnej w jelitach. Obecnie sądzi się, że olbrzymie znaczenie dla naszego nastroju ma mikrobiota jelitowa, która żyje w naszych jelitach i jest zbiorem mikroorganizmów, składającym się z ogromnej ilości gatunków drobnoustrojów. Nasz organizm podtrzymuje ich dobrostan przez odpowiednią dietę i aktywność fizyczną. Od tych czynników zależy funkcjonowanie połączenia między jelitami a mózgiem, zwanego osią jelitowo-mózgową. Nerw błędny to najdłuższy z nerwów czaszkowych, należący do autonomicznego układu nerwowego, który łączy mózg z układem pokarmowym. Tą drogą mikrobiom wysyła do mózgu sygnały wpływające na nasz nastrój, a bakteryjne produkty przemiany materii, które wykazują zdolność do produkowania neuroaktywnych substancji chemicznych, mają w ten sposób wpływ na mózg. Warto więc wspierać swoje zdrowie psychiczne odpowiednią dietą, która będzie wpływała pozytywnie na różnorodność zamieszkujących ją organizmów.

 

 

Na nasz mikrobiom bardzo korzystnie wpływa różnorodna dieta roślinna. Osoby spożywające więcej niż 30 gatunków roślin tygodniowo mają bardziej bioróżnorodny, zdrowszy mikrobiom niż osoby jedzące tylko 10 gatunków roślin tygodniowo.

Najkorzystniejszą dietą wspierającą bogaty i różnorodny (a więc najzdrowszy) mikrobiom jest dieta śródziemnomorska, która jednocześnie działa przeciwzapalnie. Odbudowywanie flory bakteryjnej i jej wzbogacanie jest możliwe dzięki spożywaniu probiotyków w produktach spożywczych, takich jak sfermentowane produkty mleczne oraz kiszonki. Ważne są także prebiotyki, czyli składniki jedzenia nieulegające trawieniu (np. błonnik), które są pokarmem dla naszej flory jelitowej. Znajdziemy je głównie w czosnku, cebuli, płatkach owsianych, porach, bananach, pomidorach, roślinach strączkowych i szparagach. Po antybiotykoterapii (której oczywiście należy unikać, jeśli to tylko możliwe) można skorzystać z kuracji suplementami z probiotykami i prebiotykami.

Badacze w projekcie „American Gut” z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego, obejmującym badania 11 tysięcy osób z Ameryki Północnej, Europy, Australii i Azji, dowiedli, że na nasz mikrobiom bardzo korzystnie wpływa różnorodna dieta roślinna. Osoby spożywające więcej niż 30 gatunków roślin tygodniowo mają bardziej bioróżnorodny, zdrowszy mikrobiom niż osoby jedzące tylko 10 gatunków roślin tygodniowo. W badaniu tym potwierdza się także, że antybiotyki bardzo zubożają mikrobiom.

Antydepresyjny wskaźnik żywieniowy

W „World Journal of Psychiatry” opublikowano pracę dotyczącą diety antydepresyjnej. Opracowano „AFS” – antydepresyjny wskaźnik żywieniowy, który wyznacza potencjał składników posiłków w minimalizowaniu ryzyka wystąpienia depresji. Najwartościowsze to owoce morza, przede wszystkim ostrygi i małże, podroby – z pokarmów zwierzęcych. Wśród roślin natomiast – warzywa liściaste (przede wszystkim sałaty), papryka, warzywa kapustne i rzepakowe oraz owoce jagodowe, które mają wysoki potencjał antyoksydacyjny oraz przeciwzapalny. Zasobne w związki flawonoidowe są ponadto czerwone winogrona, porzeczki, aronia i żurawina. Warto zwrócić uwagę na to, że rośliny mają parokrotnie wyższy wskaźnik AFS niż produkty odzwierzęce. Na przykład podczas gdy ostrygi uzyskały 56% AFS (najwyższy wynik), rukiew wodna aż 127%, szpinak 97%, a pomelo 69%.

Zgodnie z teorią cytokinową, przeciwdziałając stanom zapalnym, warto włączyć do swojej diety także przyprawy, które mogą zastąpić sól: kurkumę, cynamon, imbir, chili, pieprz, bazylię, czosnek, rozmaryn, oregano.

Przeciwzapalnie i przeciwutleniająco działają także, owoce i warzywa zawierające dużo flawonoli (m.in. truskawki, cebula, szpinak, kalafior oraz kakao i czekolada (min. 70% zawartości kakao).

W zielonej, białej i czerwonej herbacie znajdują się z kolei polifenole, które również charakteryzują się działaniem przeciwzapalnym.

Ponadto międzynarodowe konsorcjum badaczy zdrowia psychicznego i odżywiania zaleca, aby „psychiatria żywienia” stała się rutynową częścią praktyki klinicznej. Kwasy tłuszczowe omega-3, witaminy B12 i B6, magnez i cynk, których niedobory mogą powodować objawy depresyjne, w formie suplementu są coraz częściej stosowane w leczeniu klinicznym depresji. Co więcej, pojawiają się już psychobiotyki ze szczepami bakterii pomocnymi na przykład w redukowaniu stresu lub objawów depresyjnych.

Czego nie może zabraknąć w diecie?

Jakie jeszcze składniki i dlaczego powinny znajdować się w menu osób leczących się na zaburzenia depresyjno-lękowe lub chcących im zapobiegać?

 

 

Światowe wytyczne żywieniowe dotyczące zapobieganiu depresji zalecają dietę śródziemnomorską, spożycie odpowiednich ilości kwasów tłuszczowych omega-3 oraz unikanie przetworzonej żywności, na przykład tej o wysokiej zawartości węglowodanów lub cukru, unikanie tłuszczów trans oraz kwasów tłuszczowych omega-6.

KWASY TŁUSZCZOWE OMEGA-3 – są niezbędnym składnikiem błon komórkowych neuronów, wpływają również na procesy przekazywania sygnałów komórkowych, na różnicowanie komórek i ich ochronę. Badania wykazują, że kwasy omega-3, towarzyszące lekom przeciwdepresyjnym, mogą wzmocnić efekty leczenia w nawracającej depresji jednobiegunowej, ale także w przypadku choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD). Ponadto kwasy tłuszczowe omega-3 mogą wygaszać stany zapalne w jelitach. Bogatym źródłem kwasów omega-3 są tłuste ryby (głównie morskie), oleje – lniany, rydzowy i rzepakowy oraz siemię lniane.

KWAS FOLIOWY – tzw. stres oksydacyjny, który wiąże się z powstawaniem depresji, pojawia się, gdy mamy podwyższony poziom homocysteiny. Kwas foliowy bierze udział w przekształceniu tego neurotoksycznego aminokwasu w postać nietoksyczną. Wpływa on na prawidłowy metabolizm komórek nerwowych oraz procesy wzrostu i regeneracji komórek nerwowych. Jednym z przejawów niedoboru kwasu foliowego mogą być objawy depresyjne. Źródłem kwasu foliowego są: szpinak, sałata, kapusta, brokuły, brukselka, kalafior oraz inne warzywa i owoce.

TRYPTOFAN – jest on aminokwasem, którego nasz organizm nie syntezuje, dlatego powinniśmy zadbać o dostarczanie go sobie z dietą. Tryptofan jest substratem, z którego powstaje serotonina – najistotniejszy w regulacji nastroju neurotransmiter. Bierze on również udział w syntezie melatoniny – hormonu regulującego między innymi rytm snu i czuwania. Niedobór melatoniny może skutkować zaburzeniami snu. Tryptofan jest składnikiem diety niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania osi mózgowo-jelitowej. Występuje m.in. w suszonej spirulinie, soi, pestkach dyni, bananach, fasoli, soczewicy i rybach.

CYNK – pierwiastek ten jest niezbędny w procesach regulacji działania układu immunologicznego. Wykazuje on działanie przeciwzapalne. Moduluje w mózgu niektóre procesy przekazywania sygnałów między komórkami nerwowymi oraz wpływa na aktywność receptorów NMDA – zaangażowanych w procesy pamięci i uczenia się. Niewłaściwa aktywność tych receptorów ma związek z powstawaniem objawów depresyjnych. W przypadku niedoboru cynku pojawiają się objawy somatyczne, neurologiczne i psychopatologiczne. Cynk występuje w rybach, ostrygach, krewetkach i innych owocach morza, pieczywie pełnoziarnistym, orzechach, pestkach dyni i słonecznika.

MAGNEZ – bierze udział w regulacji aktywności komórek nerwowych, w tym również w regulacji receptorów NMDA. W stanach niedoboru magnezu pojawiają się takie objawy jak spadek apetytu, obniżenie nastroju, lęk i większa podatność na stres. Źródła magnezu: gorzkie kakao i czekolada, kasza gryczana, orzechy, rośliny strączkowe, płatki owsiane i pieczywo pełnoziarniste.

WITAMINA B12 – bierze ona udział w metabolizmie homocysteiny, czyli neurotoksycznego aminokwasu indukującego stany zapalne. W przypadku niedoboru witaminy B12 często dochodzi do rozwoju, nasilenia i uporczywości objawów depresyjnych oraz zaburzeń funkcji poznawczych. Głównym źródłem witaminy B12 są produkty pochodzenia zwierzęcego, takie jak: ryby, drób, mleko i jajka. Weganie powinni ją suplementować.

WITAMINA B6 – bierze ona udział w regulacji procesu przemiany tryptofanu w serotoninę Jednym z objawów niedoboru witaminy B6 mogą być symptomy depresyjne. Źródła witaminy B6: otręby, kiełki pszenicy, kukurydza, słonecznik, orzechy, ryby.

Czego unikać?

Gdy już wiemy, jaki rodzaj diety może zapobiegać stanom zapalnym oraz niewłaściwym bakteriom w naszych jelitach, a tym samym przeciwdziałać lub wspomagać leczenie zaburzeń depresyjno-lekowych, nasuwa się pytanie, czym możemy sobie zaszkodzić i czego powinniśmy unikać. Czynniki, które mają negatywny wpływ na florę bakteryjną w naszych organizmach, to przewlekły stres, brak aktywności fizycznej, niektóre leki, wdychany smog, alkohol i za mało snu.

Za prozapalne uznaje się takie składniki diety jak:

KWASY OMEGA-6 – nadmierne ich spożycie może działać prozapalnie. Istotny jest stosunek kwasów omega-6 do omega-3. Chociaż obie odmiany tych kwasów tłuszczowych wydają się mieć pozytywny wpływ na nasze organizmy, to jednak ich nieodpowiedni stosunek w diecie może się przyczynić do problemów zdrowotnych. Powinien on wynosić najlepiej 2 : 1, a w standardowej diecie krajów zurbanizowanych wynosi 20 : 1. Kwasy omega-6 występują m.in. w olejach kukurydzianym, słonecznikowym, z krokosza, sojowym, z orzeszków ziemnych, sezamowym i z pestek winogron. Aby uniknąć dysproporcji, należy również unikać wszelkich fast foodów i smażonych oraz wysoko przetworzonych produktów.

KWASY TYPU TRANS – wzmagają one stany zapalne. Znajdują się w utwardzonym tłuszczu roślinnym, uwodornionym oleju roślinnym i tłuszczu cukierniczym.

CUKIER RAFINOWANY – sprzyja stanom zapalnym. Występuje on w bardzo wielu przetworzonych produktach pod postacią sacharozy, glukozy, fruktozy, syropu glukozowo-fruktozowego, dekstrozy i syropu kukurydzianego. Zwiększona konsumpcja cukru koreluje ponadto ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia zaburzeń psychicznych u dzieci i nastolatków.

Podsumowując – światowe wytyczne żywieniowe dotyczące zapobieganiu depresji zalecają dietę śródziemnomorską, spożycie odpowiednich ilości kwasów tłuszczowych omega-3 oraz unikanie przetworzonej żywności, na przykład tej o wysokiej zawartości węglowodanów lub cukru, unikanie tłuszczów trans oraz nadmiaru kwasów tłuszczowych omega-6. Coraz częściej zalecana jest dieta bogata w błonnik, oparta głównie na produktach roślinnych, a także spożywanie produktów sfermentowanych i kiszonych oraz zastąpienie białego pieczywa i mąki produktami pełnoziarnistymi. Taki sposób odżywiania się może redukować ryzyko wystąpienia zaburzeń depresyjnych i lekowych oraz wspierać ich leczenie. Warto jednak podkreślić, że jeśli ktoś cierpi na depresję i/lub stany lękowe, to ani właściwa dieta, ani jej suplementy nie są w stanie zastąpić psychoterapii czy leków przepisanych przez psychiatrę. Jeżeli masz co do tego wątpliwości – skonsultuj się z psychiatrą lub psychoterapeutą.

Jolanta Hojda 


Bibliografia:

  1. https://msystems.asm.org/content/3/3/e00031-18.
  2. https://www.wjgnet.com/2220-3206/full/v8/i3/97.htm.
  3. http://psychiatriapolska.pl/1023__1039__.html.
  4. https://www.independent.co.uk/life-style/health-and-families/anxiety-and-depression-caused-by-stress-linked-to-gut-bacteria-living-in-intestines-scientists-find-10422303.html.
  5. https://www.health.harvard.edu/staying-healthy/foods-that-fight-inflammation.
  6. https://www.hsph.harvard.edu/nutritionsource/microbiome/.
  7. https://journals.viamedica.pl/psychiatria/article/view/29077.

sobota, 22 listopada 2025

Pół świniaka od Gospodarstwo Rolne Kędzia. Półtusze wieprzowe - Rolniczy Handel Detaliczny

 Witam,

Tydzień temu kupiliśmy półtuszę wieprzową 50kg od: Gospodarstwo Rolne Kędzia. Półtusze wieprzowe - Rolniczy Handel Detaliczny. Bardzo fajny kontakt no i co najważniejsze niedaleko, szybko miło i przyjemnie :) 

https://www.facebook.com/profile.php?id=61582888202835#

Mięso przebadane, rozkrojone na miejscu przez fachowca, polecam.

Z półtuszy wyszło nam :

Żeberka na 3 obiady

Kości dla psa na 2-3 tygodnie.

Kości do zup.

Głowizna nie warzyłem ale 9 batonów w osłonkach z tworzywa.

Wywar po głowiźnie parę litrów na zupy.

Kiełbasa 10 kg - dzisiaj będziemy przerabiać.

Wędzonki : Szynka, baleron, polędwica 15 kg

Boczki i słonina niecałe 10kg


Kolejny zakup, świnka przerobiona, tym razem z mięsa zrobiliśmy kiełbasy dojrzewające i chorizo z kulturami starterowymi. Kiełbasa dojrzała jest popakowana próżniowo i zamrożona.






niedziela, 16 listopada 2025

Sok z imbiru cytryny i miodu

 Witam

Sok niepasteryzowany wyciskany na wolnoobrotowej wyciskarce walcowej Engel.

Imbir 1,2kg

Cytryny 1,5 kg ( po obraniu ze skórki mniej, ale to zależy jaka gruba byla)

Miód 1 litr

Imbir i cytryny moczę z 1 -2 godziny w wodzie.

Wyciskam sok wkladają raz cytrynę raz imbir, tak na zmianę




Po wyciśnięciu mieszam z miodem na zimno, trwa to trochę zależnie od gęstości miodu ok1 godzina





Wlewam do butelek i wkladam do lodówki. Taki sok można przechowywać do 30-40 dni







piątek, 25 lipca 2025

Kiełbasa z schabu i boczku

 Witam

W zamyśle jest zrobienie kiełbasy na grila.

Mięso to głównie łopatka około 8,5 kg

Schab 1,5kg

Boczek 1,5 kg

To akurat było w promocji i pod ręką :)

Mięso nie klasyfikowane wszystko pokrojone w kostkę i zapeklowane w proporcji 15g  peklosoli na 1kg mięsa.

Mięso po wymieszaniu z peklosolą ubite w wiaderku z szczelną przykrywką i włożone do lodówki.

Mięso kroiłem w niedzielę, w sobotę rano wyciągnąłem z lodówki.

Tak się dzieje bo mam czas tylko w soboty i w niedzielę.


piątek, 25 października 2024

Pizza neapolitańska przepis i jak to zrobić :)

 Moja adaptacja Pizza Neapolitańska dostępna dla wszystkich, którzy dysponują piekarnikiem elektrycznym.

Pizza polecana przez pracowników sklepu Dom Techniczny Wieluń

Mam zwykły piekarnik elektryczny Amika czujnik temperatury przesunięty to grzeje do około 280st,  Pizza pieczona 4 minuty u góry i 3 minuty na samym dnie.

Ciasto robione wg. przepisu:

Składniki ciasto – pizza neapolitańska (4 kulki po 260 g)

• 645 g mąki dalachowska

• 400 g wody zimna

• 20 g soli

• 0,4 g drożdży świeżych

W piątek wieczorem zarabiam ciasto, w termomiksie wyrabianie około 6-8 minut.

Wkładam do garnka i wystawiam na balkon ( temperatura -1 -  5st  jesienno zimowa).

Na drugi dzień około 11 godziny ( mija 16 godzin ) wkładam jeszcze raz do termomiksa dodaje 3 łyżki ciepłej wody trochę drożdży i mieszam 3-4 minuty.

Robię kulki , kładę na deskę i przykrywam plastikową pokrywą.

Czekam aż wyrośnie ( 1-3 godziny) zależy od temperatury

Nagrzewam piekarnik na maxa.

Robię pizzowe placki + dodatki i do piekarnika.

Pizza pieczona 4 minuty u góry i 3 minuty na samym dnie.







Historia pizzy neapolitańskiej sięga głęboko w tradycje kulinarne Neapolu, miasta, które jest często uważane za kolebkę tej popularnej na całym świecie potrawy. Wczesne formy pizzy, które można by uznać za prototypy współczesnej pizzy neapolitańskiej, pojawiły się już w XVIII wieku. Były to proste placki z ciasta, przyrządzane przez biednych mieszkańców miasta, które szybko i łatwo zaspokajały głód. Dodatek pomidorów, które dotarły do Europy z Nowego Świata i zyskały popularność w kuchni włoskiej w XIX wieku, przemienił tę skromną potrawę w coś, co zaczęło przyciągać uwagę szerokich kręgów społecznych.

Rozwój pizzy neapolitańskiej jest nierozerwalnie związany z historią i kulturą Neapolu, odzwierciedlając ducha miasta oraz jego mieszkańców, którzy są znani z pasji do życia i miłości do swojej lokalnej kuchni. Charakterystyczny sposób przygotowania i pieczenia pizzy neapolitańskiej, w piecu opalanym drewnem i w bardzo wysokiej temperaturze, stał się z czasem symbolem kulinarnego rzemiosła.

W obronie standardu


W odpowiedzi na rosnącą popularność i komercjalizację pizzy, oraz w celu ochrony jej tradycyjnego sposobu przygotowania, powstała organizacja Associazione Verace Pizza Napoletana (AVPN). Założona w 1984 roku, AVPN to organizacja non-profit, której celem jest promowanie i ochrona prawdziwej pizzy neapolitańskiej jako tradycyjnego produktu włoskiego. Organizacja ta ustaliła precyzyjne wytyczne dotyczące składników, technik przygotowania i nawet sprzętu, który powinien być używany do pieczenia pizzy. Certyfikat AVPN, przyznawany pizzeriom na całym świecie, jest znakiem, że dana restauracja stosuje się do tradycyjnych metod przygotowania pizzy neapolitańskiej, co gwarantuje autentyczność i jakość potrawy.

Ochrona ta ma kluczowe znaczenie nie tylko dla zachowania dziedzictwa kulinarnego Neapolu, ale także dla zapewnienia, że miłośnicy pizzy na całym świecie mogą doświadczyć prawdziwego smaku i tekstury pizzy neapolitańskiej, niezależnie od tego, gdzie się znajdują. Dzięki działaniom AVPN, pizza neapolitańska pozostaje nie tylko ważnym elementem włoskiej kultury gastronomicznej, ale również symbolem jakości i tradycji, które przekraczają lokalne granice i zyskują uznanie na całym świecie.

Oprócz klasycznych odmian pizzy, istnieje kilka nowoczesnych wariacji, które cieszą się rosnącą popularnością. Jedną z nich jest pizza "Canotto", która wyróżnia się swoją specyficzną strukturą. Charakteryzuje się wyjątkowo puszystymi i napompowanymi brzegami, co w tłumaczeniu z włoskiego oznacza właśnie "ponton". Ta odmiana pizzy staje się coraz bardziej popularna wśród pizzerii specjalizujących się w neapolitańskim stylu pieczenia. Cechą charakterystyczną pizzy Canotto jest bardzo lekkie i powietrzne ciasto z wyraźnie większymi brzegami, niż ma to miejsce w tradycyjnej pizzy neapolitańskiej. Brzegi te są nie tylko większe, ale również bardziej chrupiące z zewnątrz, zachowując miękkość wewnątrz.
 

Przepis na klasyczną pizzę neapolitańską wg. wytycznych AVPN


Składniki ciasto – pizza neapolitańska (4 kulki po 260 g)

• 645 g mąki 

• 400 g wody

• 20 g soli

• 0,4 g drożdży świeżych lub 0,2g 

Sposób przygotowania ciasta

1. Łączymy całą wodę i drożdże.

2. Stopniowo dodajemy mąkę i sól cały czas mieszając.

3. Po dodaniu całej mąki zagniatamy ciasto aż uzyska jednolitą, sprężystą konsystencję.

4. Odstawiamy ciasto pod przykryciem na 16-18 godzin w temperaturze otoczenia.

5. Wyciągamy ciasto i formujemy z niego 4 kulki.

6. Zostawiamy kulki w szczelnym pojemniku na 6-8 godzin.

czwartek, 9 maja 2024

Nowe z dzika, czyli wędzonki, kiełbasa chorizo i tradycyjna moja rudzka

 Witam

Mam oprawionego dzika i robimy



Kiełbasę chorizo - będzie wyzwanie :)

Pokrojone i klasyfikowane, na 4 , zawsze robiłem ale teraz zrobiłem na 4 bo to nowe dzikie jakieś :)

Trzecia i czwarta klasa: waga 7,7kg

Druga klasa: waga 5,2kg

Pierwsza klasa: waga 3,3kg

Słonina 2,2kg







Najpierw peklowanie, tu tradycyjnie 18g peklosoli na 1 kg i do lodówki.


Słonina ze świni :) pokrojona w kostkę bo chorizo daję 40g suchej papryki na 1kg mięsa i trzeba dać tłuszczu, żeby się ta papryka rozpuściła, wcześniej dodawałem wody . Ale ta parowała podczas suszenia i wychodził pumeks :0




Słonina peklowana tylko solą 10g na 1 kg. Słoniy wyszło 2,2kg, dałem 0,22 kg soli i szczyptę pekolosoli bo było trochę mięska.

Wędzonki do peklowania mam 5,01 kg . Pekluje na mokro z nastrzykiem 2lirty wody i 280 gram peklosoli, wg tabeli.




Kiełbasę tradycyjną, zrobię jako pierwszą

Najpierw peklowanie, tu tradycyjnie 18g peklosoli na 1 kg i do lodówki.

Nie mam kleju to zrobiłem zamiast skórek wywar ze ścięgien.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Po kilku dniach:
Koniec peklowania mielimy:

Trzecia i czwarta klasa: waga 7,7kg  6-8mm

Druga klasa: waga 5,2kg  o 12mm

Pierwsza klasa: waga 3,3kg  - szarpak

Słonina 2,2kg

1) Chorizo  mięsa około 8,1kg
szosnek na 8,1kg idzie 72g ( 9g /1kg mięsa)
papryka   320gram ( 40g/1kg mięsa)
wody 1,5 szklanki
chili 2,5łyżeczki ( 1łyżeczka na 3,5kg mięsa)

2) kiełbasa rudzka 
pieprzu 2g/kg
czosnek 2,5ząbka na 8kg
woda 1,5 szklanki



poniedziałek, 3 kwietnia 2023

Kiełbasa Chorizo informacje z strony wedlinydomowe

 Chorizo jest niewielką hiszpańską, suszoną na powietrzu kiełbasą. Najczęściej wieprzową. Główne dodatki to czosnek i papryka. Jak większość hiszpańskich produktów najlepsze kiełbasy są robione z dodatkiem hiszpańskiej wędzonej papryki tzw. Pimentón, w USA dostępnej pod adresem http://www.tienda.com/food/smoked_paprika.html . Ma nieco inny smak i bardzo charakterystyczny ciemno czerwony kolor, typowy dla lepszej jakości hiszpańskich kiełbas. Niemniej jest drogi i nie wszędzie dostępny. Dlatego też powszechnie stosowana jest papryka, która pozostawia również czerwony, lecz mniej intensywny kolor. Chorizos są na ogół około 15 cm długie i mają około 32 mm średnicy. 


Chorizo zrobiłem na bazie mięsa pod kiełbasę zwyczajną.

Łopatka 11,6kg  i schab 5,5kg 

Peklowanie 18gpeklosoli na 1kg mięsa

Mięso na chorizo przy mieszaniu, po dodaniu papryki wymaga sporej ilości wody ja wlałem na 7kg prawie 3 szklanki. 

Robiłem wg przepisu:

  1. Mięso wieprzowe (klasa I i II) - 1 kg
  2. Papryka wędzona i słodka - 40 g/1kg mięsa
  3. Papryka chili w proszki 1łyżeczka/3,5kg mięsa 
  4. Czosnek - 9 g (3 ząbki)/1kg mięsa
Kiełbasy zrobione w piątek wieczorem, osadzanie do soboty rano.


Rano w sobotę wędzenie. Ponieważ jest bardzo ciepło zrezygnowałem z procesu dojrzewania chorizo i zrobię tak jak na krakowską bez parzenia.
Czyli wędzenie obsuszanie 24 godziny a potem parę dni w lodówce.




Osuszanie nad paleniskiem 1,5 godziny.

Wędzenie jak to u mnie bywa około 6 godzin w temp 60-70 st.







A potem 2 godziny na dogaszonym palenisku bo mi się przysnęło :)

I na koniec parzenie żeberek i kiełbasy swojskiej a chorizo się suszy bez parzenia.







Poniżej informacje o chorizo z netu.

Hiszpańskie Chorizo


Typowe, tradycyjne hiszpańskie chorizo.

Składniki i dodatki:



  1. Chuda wieprzowina (klasa I) - 1 kg
  2. Pimentón (papryka) - 20 g
  3. Sól - 20 g
  4. Czosnek - 9 g (3 ząbki)

Sposób przygotowania:

  1. Pociąć mięso ręcznie na 12 mm kawałki.
  2. Czosnek zmiażdżyć, pociąć drobnie i zmieszać z niewielką ilością wody.
  3. Zmieszać mięso z wszystkimi przyprawami i umieścić na 2 dni w lodówce.
  4. Napchać masę w 32 mm naturalne wieprzowe jelita formując 15 cm odcinki. Często używane były jelita z osła.
  5. Powiesić w przewiewnym suchym miejscu na 2 miesiące a następnie można już chorizo spożywać.

Uwagi własne: zastąpić sól peklosolą, aby zwiększyć ochronę przed niebezpiecznymi bakteriami typu Salmonella, Cl.botulinum czy Staph.aureus. Zwiększenie ilości soli do 22 - 25 g/1 kg mięsa, też jest dobrym rozwiązaniem. W pierwszej fazie procesu sól, nitryt (peklosól) to jedyna linia naszej obrony. Z czasem, kiedy wilgoć z kiełbasy odparuje, będzie ona bardziej trwała i bezpieczna.

Argentyńskie Chorizo


Chorizos produkowane w Argentynie, Chile, Urugwaju, Paragwaju, Peru czy w Bolivii, choć spokrewnione z hiszpańskim typem tej kiełbasy, mają swój nieco odmienny charakter. Spanish chorizo jest produkowane an na ogół z wieprzowiny i suszone na wolnym powietrzu do czasu, aż będzie gotowe do spożycia. Południowo-amerykańskie chorizos oprócz wieprzowiny zawierają często wołowinę i są na ogół świeżymi kiełbasami wymagającymi dalszej obróbki cieplnej. Z zasady są smażone lub pieczone na grillu. Południowo-amerykańskie chorizos zawierają więcej pikantnych przypraw jak, gałka muszkatołowa, fennel (rodzaj naszego kopru, lecz bardziej aromatycznego, ma lekki smak anyżku, używany we włoskich kiełbasach - ciągle nie mam słownika) lub goździki. Poza tym, południowo-amerykańskie kiełbasy często zawierają ocet lub wino, co czyni je bardziej wilgotnymi. Ponieważ nie są suszone na powietrzu więc dodatek płynów nie wpływa na ich trwałość.

Składniki:

  1. Chuda wieprzowina (klasa I) - 1.0 kg
  2. Słonina - 0.5 kg
  3. Wołowina - 0.5 kg

Łącznie: 2 kg

Dodatki:

  1. Słodki pimentón (lub papryka) - 40 g
  2. Pikantny pieprz (chili lub cayenne) - 1 g (tsp)
  3. Sól - 36 g
  4. Pieprz - 1 łyżeczka
  5. Czosnek - 18 g (6 ząbków)
  6. Oregano - 1 łyżeczka
  7. 250 ml czerwonego, wytrawnego wina

Sposób przygotowania:

  1. Zemleć mięso przez sitko o średnicy oczek 12 mm.
  2. Czosnek zmiażdżyć, pociąć drobno i zmieszać z niewielką ilością wina.
  3. Zmieszać mięso i słoninę z wszystkimi przyprawami..
  4. Napchać masę w 32 mm naturalne wieprzowe jelita i uformować 15 cm odcinki.

Przechowywać w lodówce.

Meksykańskie Chorizo


Meksykańskie chorizo prawie zawsze zawiera ocet, który był prawdopodobnie dodawany ze względu na większe zakwaszenie kiełbasy co zmniejszało jej podatność na mikrobiologiczne psucie. Meksykanie również dodają najwięcej pikantnego pieprzu tzw. Cayenne, lub chili do swoich kiełbas i innych produktów.

Składniki:

  1. Wieprzowina z łopatki (klasa II) - 2.0 kg

Dodatki:

  1. Sól - 36 g
  2. Pikantny pieprz (chili lub cayenne) - 3 łyżki stołowe
  3. Pieprz - 1 łyżeczka
  4. Czosnek 12 g - (4 ząbki)
  5. Oregano (pokruszone) - 1 łyżka stołowa
  6. Ocet - 125 ml

Sposób przygotowania:

  1. Zemleć mięso przez sitko o średnicy oczek 12 mm.
  2. Czosnek zmiażdżyć, pociąć drobno i zmieszać z niewielką ilością wody.
  3. Zmieszać mięso z wszystkimi przyprawami. Dodać wody jeżeli potrzeba do uzyskania odpowiedniej kleistości masy.
  4. Napchać masę w 32-36 mm naturalne wieprzowe jelita i uformować 20 cm odcinki.

Przechowywać w lodówce.

Chorizo jest często podawane na śniadanie z jajecznicą albo w całości albo pocięte na kawałki i zmieszane z jajkami.

Autor: Seminole ze strony wedlinydomowe.pl

Woda oczyszczona, zasada działania filtra odwróconej osmozy.

 Technologia filtrowania wody metodą odwróconej osmozy.
Inspiracją do napisania tego tekstu jest obserwacja ludzi w marketach kupujących w dużych ilościach tanią wodę w butelkach. Czemu to robią? - bo potrzebują mieć czystą wodę do picia, gotowania itd. Nie wiem czy wiedzą, ale w butelkach jest kranówa oczyszczona przemysłowymi filtrami odwróconej osmozy i uzdatniona. Taką samą wodę można sobie zrobić samemu kupując domowy zestaw np. RO6. Jeszcze kilka lat temu takie filtry kosztowały ponad 600 zł. Dziś pomimo inflacji cena za bardzo nie wzrosła - można ją kupić za niecałe 700 zł -  https://domtechniczny24.pl/filtry-odwr%C3%B3conej-osmozy.html

 Tak samo filtry wymienne i membrana odwróconej osmozy są już znacznie tańsze. Zatem wymiana i wymiana filtrów nie obciąży tak naszej kieszeni.
Wracając do wątku napiszę, czym jest proces odwróconej osmozy.
Żeby zrozumieć, czym ona jest musimy cofnąć się do szkoły, a dokładnie na lekcję biologii i przypomnieć sobie proces osmozy naturalnej. 


 


Polega ona na samorzutnym przesiąkaniu rozpuszczalnika przez membranę półprzepuszczalną w kierunku roztworu o większym stężeniu (jeżeli układ tworzą roztwór i rozpuszczalnik lub dwa roztwory o różnym stężeniu). Ciśnienie zewnętrzne równoważące przepływ osmotyczny zwane jest ciśnieniem osmotycznym charakterystycznym dla danego roztworu. Jeśli po stronie roztworu o wyższym stężeniu wytworzy się ciśnienie hydrostatyczne, wyższe niż osmotyczne, rozpuszczalnik będzie przenikał z roztworu o większym stężeniu do roztworu rozcieńczonego, a więc odwrotnie niż w przypadku osmozy naturalnej. Proces ten nazywamy odwrócona osmozą (z ang. reverse osmosis). Jaka z tego korzyść? Ze względu na rosnące skażenie środowiska, w tym wody i jej ujęć mamy możliwość pozyskana wody pozbawionej zanieczyszczeń, lub znacznego ograniczenia zanieczyszczenia tej wody.
Membrana RO skutecznie ( 90-99%) usuwa min: metale ciężkie, bakterie, rtęć, ołów, kadm, stront, cyjanki, chlorki, bromki, arsen i inne. Dzieje się tak ponieważ ścianki membrany mają  mikro pory o średnicy znacznie mniejszej niż wyżej wymienione cząsteczki.
Skuteczne pozyskiwanie wody to proces kilkuetapowy. Najbardziej skuteczny w domowych warunkach jest sześciostopniowy system RO6.


Pierwszy etap filtrowania to zgrubne dwa filtry sznurkowe 25 i 10 mikronów, oraz filtr węglowy.
Koleby etap to membrana odwróconej osmozy. Jest ich kilka rodzajów w praktyce najczęściej używa się tą z numerem 75. Ma ona wydajność na poziomie 75 galonów, inaczej to 280 litrów na dobę. Tu sie trochę zatrzymam. Woda po przejściu przez membranę RO jest niejako całkowicie pozbawiona minerałów a picie samej takiej wody nie jest korzystne dla naszych organizmów. Na potwierdzenie tch słów przytoczę historię pewnej osoby, która przetestowała to niejako na sobie. Wybierając się na jednodniowe wycieczki rowerowe piła wodę butelkowaną o zawartości minerałów 150-300 mg/litr. Czyli taką Po RO i szybkim mineralizatorze. Osoba ta zauważyła, że pod koniec kilkugodzinnej jazdy miała częste skurcze. Było to efektem braku magnezu w organizmie. Kiedy przestawiła się na wodę źródlaną o wysokiej zawartości minerałów około 1500-1700 mg/litr problem zniknął. Wniosek z tego taki, że powinno się unikać wody bezpośrednio z RO i na takiej wodzie bazować. Oczywiście jedna szklanka nikogo nie zabije.


Żeby była jasność mam na myśli picie czystej wody z RO. Jeżeli taką wodę użyjemy do zaparzenia np. ziół to wzbogacimy ją o olbrzymią ilość wartościowych składników, lub jak do tej wody wciśniemy odrobinę soku z cytryny. Kłopot ten po części rozwiązuje mineralizator.
Jest to kolejny element systemu. Jest on wypełniony dolomitem i ma za zadanie podnieść poziom wapnia i magnezu w wodzie.

Kiedyś mnie podkusiło i zajrzałem do środka:


 


Ciężko jest dokładnie napisać, jaki stopień zmineralizowania daje ten wkład, ale jest to w granicy 50-250 mg/litr. Ważne jest, aby mineralizator był ułożony w pionie.

Oto tabelka opisująca poziom zmineralizowania wody:

Klasyfikacja wód opakowanych wg stopnia mineralizacji (ogólnej zawartości składników rozpuszczonych)
Bardzo niskozmineralizowane: < 50 mg/l
niskozmineralizowane: > 50 –500 mg/l
średniozmineralizowane: > 500 –1500 mg/l
wysokozmineralizowane: > 1500 mg/l

Jak widać woda z RO po mineralizatorze klasuje się w dolnej lub w środkowej granicy wód niskozmineralizowanych.
Jednym z dobrych rozwiązań powodujących że woda będzie mocniej zmineralizowana jest zamontowanie mineralizatora w pozycji pionowej. Wiem, że pierwotne ułożenie RO6tego nie przewiduje, jednak Pomyślmy:
Mineralizator to tuba z dolomitem, po jakimś czasie dolomit sie wypłucze i pozostanie na dnie. Z kolei na górze wytworzy sie wolna przestrzeń i woda będzie przepływać nad dolomitem. Mineralizator w orientacji pionowej zapewni przepływ wody przez dolomit, aż do jego całkowitego wypłukania.

Końcowym elementem jest zbiornik buforowy. W czasie jego używania trzeba pamiętać, aby raz na 2-3 lata poddać układ i ten zbiornik dezynfekcji. Ja robię to w ten sposób, że wyciągam stare filtry i membranę, łącze  w układ zamkniety węże, do zbiornika pierwszego kielicha dodaje chloru do dezynfekcji basenów ( wystarczy 1/10 tabletki}. Jak chlor w kielichu sie rozpuści to stopniowo odkręcam wodę do zupełnego napełnienia zbiornika. Czekam 1-2 godziny i wylewam wodę. Następnie znowu wypełniam wodą i tak do momentu, aż z kranika będzie lecieć woda bez zapachu chloru. Niekiedy trzeba przemywać 5-6 razy.
Do zdezynfekowanego układu montuję filtry, nowa osmozę i nowe filtry liniowe i gotowe.

Nie ma, co panikować, na pewno woda z RO zapobiegnie kamienicy nerkowej, herbata, kawa, kompot czy zupa smakuje wyśmienicie. Najważniejsze, że woda jest pozbawiona metali ciężkich a co one robią z organizmem człowieka nie musze pisać. Tak jak z każdą nowinką techniczną należy cos poczytać, czasami pokombinować i można z niej korzystać bez obaw.
Pozdrawiam