czwartek, 22 września 2016

Suszarnia do owoców - śliwki

Witam
Suszarnia ukończona. Kupiłem 1.5 m2 siatki nierdzewnej oczko 6 mm drut 1,5 mm pleciona. Na brzeg wykorzystałem kątowniki ze stali nierdzewnej 25 mm bok. Kątowniki zagiąłem tak aby siatka była w środku, dodatkowo punktakiem zagniotłem blachę w miejscach gdzie były oczka siatki.
Ramki wyszły bardzo stabilne, po włożeniu 6 kg śliwek nie widać ugięcia.
Na brzegi dałem kątownik 30 mm. Planowałem zrobić siatki zamienne ale na najwyższą zabrakło mi 20 mm i jest mniejsza.
Będzie to nieco kłopotliwe bo najszybciej suszą się owoce na dole i po jednym dniu planowałem kolejno je  zamieniać. Najniższa na górę najwyższa na dół. Niestety nie jest to możliwe i muszę przesypywać owoce.
Warto więc podczas projektowania uwzględnić dostępne szerokości siatek i odpowiednio wymurować suszarnię.




Radiator - nagrzewnica spisuje się doskonale. W mojej konstrukcji gdzie sufit paleniska jest wykonany z blachy i radiatora, wystarczy napalić wiaderkiem drewna ( ja używam pociętych palet) i uzyskuję odpowiednią temperaturę do suszenia około 60 st.



Paliłem 3-4 razy w ciągu dnia przez 3 dni. Tyle wystarczy do wysuszenia 20 litrów wydrylowanych śliwek. 
Śliwki do suszenia po wydrylowaniu trzeba układać skórką do dołu tak aby zminimalizować ściekanie soku.

Suszone śliwki są doskonałe nie ma porównania z sklepowymi, 

środa, 10 sierpnia 2016

Filtr do basenu ogrodowego

Witam

Dzisiaj temat filtrowania wody w basenie ogrodowym. Trochę nietypowo :)
     Trochę czasu minęło zanim zabrałem się do napisania tego tematu. Powód był jeden, w pierwszej kolejności musiałem skonstruować samoczynny filtr, zainstalować go i poczekać na rezultat. Bo nie sztuką jest coś skonstruować, sztuką jest by to coś zadziałało i spełniło swoją rolę.
Ale od początku.
     Od 9 lat latem kąpiemy się w naszym basenie. Basen jest dość duży, o objętości prawie 9 metrów sześciennych wody. Stoi w szklarni. Rok w rok borykaliśmy się z problemem czystej wody, trzeba było sypać chlor do basenów, i co dziennie czyścić filtr. Efekty zawsze były mierne i trzeba było co najmniej raz w sezonie wylewać wodę. Problemem były przede wszystkim glony, osad na dnie i duże ilości chloru, a nie chciałem, żeby dzieci moczyły się w chlorowanej wodzie. Postanowiłem coś z tym zrobić.
Swego czasu miałem oczko wodne i zastosowałem filtr biologiczny, który bardzo dobrze dawał sobie radę z filtrowaniem wody. Budowa była prosta, część filtracyjna, na której bakterie przekształcały organiczne części na nim. azot i gałązki wierzby, które ten azot ( oraz inne składniki)  pobierały z wody poprzez rozwinięty system korzeniowy.

     Chwilowo się trochę zatrzymam i podam nieco informacji. Glony rozwijają się wtedy, kiedy w basenie mają pokarm: azot, fosfor, potas i inne mikro i makro składniki. Te składniki są systematycznie dostarczane do wody z skóry kąpiących się i z powietrza. Aczkolwiek glony w odróżnieniu od roślin, nie mają zdolności do magazynowania minerałów. Trzeba stworzyć warunki niedoboru podstawowych minerałów, aby glony i inne drobnoustroje nie mogły się rozwijać, lub ich rozrost został zahamowany. Tutaj z pomocą nadciąga wierzba, a ściśle mówiąc jej system korzeniowy, który z wody pochłania minerały.

     Typowym problemem w konstrukcji bezobsługowego filtra do basenu jest objętość tego filtra w stosunku do pojemności wody w basenie i prędkość przepływu wody.
Przyznaję, że nie miałem kompletnie wiedzy jak do tego podejść i działałem po omacku.
Wstępnym założeniem było:
Filtr ma być estetyczny, bezobsługowy i tani w produkcji i eksploatacji.

Na zbiornik wybrałem plastikowy pojemnik na deszczówkę o pojemności 265 litrów - Woodcan kolor brązowy. Wsad to rurka karbowana bezbarwna 10mm i 20 mm i keramzyt ogrodowy.

Filtr zasila pompa obiegowa do CO o mocy 90 W. Pompa ma 3 stopnie regulacji.

Filtrowanie odbywa się z dołu do góry. Ten kierunek jest ważny, ponieważ w takim układzie następuje samoistne osadzanie się większych cząstek na wsadzie filtracyjnym. Natomiast w przeciwnym kierunku następowało by samoistne wypłukiwanie osadu.

Woda jest pobierana z dna basenu, przez rurę PCV 50 mm. Następnie pompa tłoczy ją do spodu zbiornika. Tutaj wykorzystałem gwinty wewnętrzne 1" w zbiorniku Woodcan.

Za pompą rozdzieliłem ją trójnikiem z szybkozłączkami do wody Geka.

     Poza tym przygotowałem zawór zwrotny 2", z którego usunąłem połowę sprężyny, tak aby przepływ nie był dławiony. Zawór zamontowałem na wylocie pompy. To rozwiązane jest ważne, bo w mojej konstrukcji powierzchnia wody w basenie jest niższa o około 20 centymetrów niż powierzchnia wody w filtrze. W przypadku zapowietrzenia lub braku prądu woda w filtrze opadła by i mogło by dojść do uszkodzenia systemu korzeniowego. Tego chciałem uniknąć.


     Na dno zbiornika położyłem 2 przecięte cegły dziurawki, a na nie wyciętą kratkę z tworzywa, tak aby górny wlot był 2-3 centymetry poniżej kratki. Dodatkowo dziurawka jest ułożona tak, aby wpływająca woda tworzyła ruch wirowy wody w prawo lub w lewo. Powoduje to odśrodkowe osadzanie się większych zanieczyszczeń na ściankach pojemnika.

     Na plastikową kratkę ułożyłem pocięte rurki 20 mm, które zostały umieszczone w 3 warstwowych workach ogrodniczych. Worki uprzednio wymoczyłem bo potwornie śmierdziały.

     Następnie warstwa pociętych rurek 10 mm. Na to wypłukany keramzyt w workach 2-3 warstwowych.
Na wierzchu koło z plastikowej kratki ogrodowej.



      Całość dociśnięta cegłą dziurawką tak, aby tafla wody nie zakrywała jej w całości.
Wylot wody zrobiłem z wentylacyjnej rury 100 mm i króćca do łączenia rur. Wysokość wylotu jest dopasowana do wysokości basenu. W moim wypadku zrobiłem podest z cegieł i płyty OSB. Wylot z filtra jest 1 centymetr powyżej górnej krawędzi rurki basenu. Dzięki temu woda wypływa bez problemu i spadając napowietrza wodę, co również jest ważne.

      Otwór w zbiorniku wyciąłem o 4 cm mniejszy, czyli 6 cm. Następnie ogrzałem brzegi w około otworu, tu przydaje się nagrzewnica z regulacja temperatury i dysza do opalarki szczelinowa. Następnie wcisnąłem króciec 100 mm, tak że w filtrze zrobił się kołnierz wywinięty do środka. Całość uszczelniłem silikonem. Po 2 dniach napełniłem wodą.

     I tu zrobiłem pierwszy błąd. Bo nie miałem wcześniej przygotowanych ukorzenionych gałązek wierzby. Zanim wierzba puściła korzenie minęło około 30 dni i przez ten czas filtr nie działał tak jak powinien. Woda zrobiła się zielona i byłem załamany :(.
Następnym razem przygotuję, miesiąc przed planowanym uruchomieniem filtra odpowiednią ilość sadzonek wierzby. Gałązki ukorzenię w wiaderku i będą czekać przygotowane do pracy :)
     Zanim filtr zaczął działać, musiałem dodać chlor i wytrącić glony preparatem do klarowania. Tu wpadł mi do głowy świetny sposób odkurzania basenu. Bo jak wiadomo, wiatr prędzej czy później nawieje pyłu, nasion, owadów i trzeba będzie to wszystko usunąć z dna basenu. Ja jak dodałem klaru to miałem sporo osadu na dnie. Do systemu odkurzania wykorzystałem króciec wlotowy PCV 50 mm, na którego końcu umocowałem 5-cio metrowy wąż do odkurzacza Dedra. Długość jest taka, że obejmuję całą powierzchnię basenu. Na końcu rury jest umocowana zwykła szczotka do odkurzania z włosiem, usztywniona rurką z tworzywa. Odkurzanie wykorzystuje siłę ssąca pompy tak, że bez kłopotu zasysa wszelki osad z dna basenu. Odkurzanie trzeba wykonywać 1-2 razy w tygodniu. Jak była niezwykle duża ilość osadu, to woda po odkurzaniu lekko zmętniała, ale na drugi dzień była już czysta.


     Filtr mojej budowy zaczął działać po 2 miesiącach. Myślę, że mając przygotowane ukorzenione gałązki potrzeba 20-30 dni na wytworzenie równowagi biologicznej w filtrze.
Aktualnie woda jest cały czas kryształowa, raz na tydzień odkurzam dno.

     Filtr będzie działał do października, po spuszczeniu wody z basenu będę musiał go wyczyścić. Skoro wkłady są w workach, nie przewiduję większych problemów. Na jesień napiszę jak mi poszło.
Pozdrawiam

wtorek, 27 października 2015

Garam masala

Mieszanka przypraw,

Składniki.
Przyprawy prażymy w kolejności:
Kolendra, pieprz 2 min
Cynamon, anyż, liść laurowy, goździki, kozieradka, chili, kardamon. 2 min
Imbir i gałka muszkatułowa do gorących ziaren bez grzania.

5 łyżek nasion kminu rzymskiego ( kumin)
5 łyżek nasion kolendry
2 łyżki cynamonu
2 koszyczki anyżu
5 łyżek pieprzu czarnego
1 łyżka gożdzików goździków
2 łyżki chilli
1 łyżka ziaren  Kardamonu zielonego
3 liście laurowe
1 łyżka gałki muszkatołowej mielonej
1łyżka kozieradki

Plus przyprawy do wołowiny
1 łyżka gożdzików goździków
1 łyżka kopru

Plus przyprawy do kurczaka i ryb
1 łyżka imbiru
1 łyżka kurkumy

Po wystudzeniu zmielić i do słoika.

http://kuchniaindyjska.indianfoodsite.com/przyprawy_indyjskie.htm

Przyprawa Curry różne wersje

    W indiach nie odnajdziemy standaryzowanego przepisu na curry. Mieszanka ta jest przygotowywana z wielu przypraw dodawanych w różnych proporcjach i sporządzana na kilka sposobów. W Indiach takie mieszanki nie są sporządzane na zapas i nie mają jak u nas postaci handlowej w postaci drobno zmielonego, sybkiego proszku. Europejską wersję curry wprowadzili Anglicy a producenci potraw sprowadzili je do żółtego proszku o niewiadomym i słabym smaku.
    Zachęcam do eksperymentowania i przyrządzania własnych masala, czyli wytwarzanych na bierząco mieszanek przypraw, liści i korzeni prażonych i mielonych...........

Curry wg. Vahchef - Mieszanka Curry lekko prażona.
Składniki w postaci ziaren, liści lub kłączy lekko  prażymy. Przyprawy zmielone nie.
Kolejność to:
Kolendra i chilly. 2 min
Liście laurowe, pieprz, gorczyca, goździki, cynamon, kardamon. 2 min
Kumin 2 min
Czosnek i curkuma. na wyłączonej patelni.


4 łyżki nasion kolendry
205 łyżki nasion kuminu
2 łyżki curkumy lub liści curry
2 liście laurowe
0,5 - 1  łyżeczka płatków chili (ilość uzależniona od tego, jak pikantną mieszankę chcemy otrzymać)
0,6 łyżeczka ziaren czarnego pieprzu
0,6 łyżeczka ziaren gorczycy (najlepiej czarnej)
cynamonu 0,5 łyżki
5 goździków 0,2 łyżki
5 ziaren kardamonu 0,2 łyżki
1.5 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka czosnku w proszku lub cebuli w proszku

Po ostygnięciu zmielić. Przechowywać w zacienionym miejscu 2-6 tygodni.

Przypalony garnek czysty w 4-5 minut

Witam temat ciekawy i przydatny to zamieszczam na moim blogu.
Jedna parówka podgrzewana w garnku przez 60 minut:) Smród, i przypalony garnek. Po wystudzeniu i usunięciu resztek parówki przystępujemy do szybkiego działania:
Potrzebna będzie włóknina polerska, najlepiej w 2 granulacjach. Gruba i drobna. Włóknina występuje w 4 -5 granulacjach Corase , Medium, Fine i Super Fine.
Ja użyłem Medium i Supe Fine.
Na dno garnka z stali nierdzewnej wlać trochę wody i czyścić włókniną, wypłukać i doczyścić brzegi. Zmienić włókninę na drobniejszą i powtórzyć czynność.
Po paru minutach garnek jest jak nowy. Włókniny trzeba wymyć i wysuszyć, przydają się na później.

Sok z Pigwy

Sok z pigwy.

Owoce pigwy zerwane 3 tygodnie temu. Wymyte i zważone - 18 kg.
Kroję w ćwiartki i nie usuwam gniazd nasiennych, (te nasiona co same wyleciały podczas krojenia wyrzucam). Nasiona zawierają amigdalinę, co to jest można sobie poczytać na necie. 
Kolejny etap to szatkowanie na plastry.
Poszatkowaną pigwę mieszam w stosunku wagowym 1:1 z cukrem, wsypuję do pojemnika i ubijam.
Pojemnik pozostawiam w temp. pokojowej 2-3 dni, wystawiam na balkon na następne 3-5 dni. Codziennie trzeba kontrolować czy pigwa nie fermentuje. Jeżeli fermentuje to nie panikować, natychmiast przystąpić do wyciskania soku, dodatkowo trzeba będzie ją przepasteryzować po wyciśnięciu w temp 80 st. przez  około 30 minut.
Po tygodniu pigwa puściła sok i jest gotowa do dalszej obróbki.


Następny etap to wyciskanie soku. Ja używam do tego celu prasy śrubowej. Przed wyciskaniem soku wsad lekko podgrzewam do temp. 30 stopni. Można to zrobić w kuchence mikrofalowej. Z podgrzanego wsadu dużo łatwiej jest pozyskać sok.
Wyciśnięty sok przelewamy do butelek i:
  • 1 Sok niepasteryzowany można przechowywać wyłącznie w lodówce przez kilka tygodni, co jakiś czas sprawdzać czy nie fermentuje.
  • 2 Sok pasteryzować w temperaturze 70-80 stopni przez około 30 minut. Można przechowywać w temp do 20 stopni w ciemnym pomieszczeniu. Pasteryzowany sok po kilku miesiącach zacznie ciemnieć, zachowyje jednak smak i aromat.